bird
sun

Zabawy z językiem angielskim - dzieci 3-4 letnie

Zabawy z językiem angielskim – piosenka miesiąca (styczeń), dzieci 3-4 letnie.

Piosenka: ,,Little Snowflake" - czyli nastrojowo o zimie. Piosenka doskonale wycisza dzieci i wprowadza w magiczny nastrój.

Tekst w języku angielskim i propozycje gestów:

Snowflake, snowflake, little snowflake. (machanie śnieżynką nad głową)
Little snowflake falling from the sky. (spadanie śnieżynki)
Snowflake, snowflake, little snowflake.
Falling, falling, falling, falling, falling,
falling, falling, falling, falling… (spadanie śnieżynki)
falling on my head. (położenie śnieżynki na głowie)

Snowflake, snowflake, little snowflake.
Little snowflake falling from the sky.
Snowflake, snowflake, little snowflake.
Falling, falling, falling, falling, falling,
falling, falling, falling, falling…
falling on my nose. (położenie śnieżynki na nosie)

Snowflake, snowflake, little snowflake.
Little snowflake falling from the sky.
Snowflake, snowflake, little snowflake.
Falling, falling, falling, falling, falling,
falling, falling, falling, falling…
falling in my hand. (połoznie śnieżynki na dłoni)

Falling on my head.
Falling on my nose.
Falling in my hand.
Snowflake, snowflake, little snowflake… (podniesienie śnieżynki nad głowę i upuszczenie śnieżynki)

Tłumaczenie:

Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Mały płatek śniegu spada z nieba.
Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Spada, spada, spada, spada, spada,
spada, spada, spada, spada...
spada mi na głowę.

Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Mały płatek śniegu spada z nieba.
Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Spada, spada, spada, spada, spada,
spada, spada, spada, spada...
spada mi na nos.

Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Mały płatek śniegu spada z nieba.
Płatek śniegu, płatek śniegu, mały płatek śniegu.
Spada, spada, spada, spada, spada,
spada, spada, spada, spada...
wpadając w moją dłoń.

Spada mi na głowę.
Spada mi na nos.
Wpada w moją dłoń.

Śnieżynka, płatek śniegu, mały płatek śniegu…


Opracowała: Zenobia Bechta na podstawie -

Link: https://supersimpleonline.com/song/little-snowflake/

Zdrowie od kuchni

Moda na zdrowe jedzenie zatacza coraz szersze kręgi. Rośnie świadomość konsumentów. Nie chcemy jeść „byle czego” a tym bardziej nie chcemy owym „byle czym” karmić naszych dzieci. Producenci żywności mają nie lada kłopot- muszą przekonać nas, że to, co proponują, jest nie tylko smaczne, ale również zdrowe. Starają się jak mogą, niekiedy ze znakomitym skutkiem-przykładem są osławione ,,małe jogurty dla dzieci”, które przez lata uważane były za zdrowy posiłek dla malucha. Co jeszcze udaje zdrową żywność? Oto kilka przykładów: Prawie jak woda truskawkowa, cytrynowa, jabłkowa- smaczna i słodka. Ta najpopularniejsza nie ma w sobie grama soku z cytryny, ma za to cukier, benzoesan sodu, kwas cytrynowy i aromaty. Opakowanie, nazwy i oznaczenia tego typu produktów, choć zgodne z prawem, są nastawione na to, aby wprowadzić konsumenta w błąd. Rodzice wybierając „wodę smakową”, są przekonani, że kupują zdrowy produkt, tymczasem podają dzieciom tanią, cukrową oranżadę. Jeśli dokładnie przeczytamy etykietę, okaże się, że „woda” to w rzeczywistości napój niegazowany. Więc zastanówmy się czy nie lepiej dodać do zwykłej wody plasterek cytryny i miód, na pewno wyjdzie na zdrowie dzieciom. W najlepszym razie słodzony cukrem trzcinowym. Samo zdrowie! Prawie jak jogurt A co powiecie na pyszny, kremowy jogurt owocowy …zagęszczony żelatyną? Zdarza się również, że funkcję zagęstnika pełni skrobia modyfikowana. Oprócz tego nieodzowny cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, słodziki, aromaty, barwniki. Celowo nie wspomniałam o owocach. Bywa, że nie ma ich w składzie w ogóle! Jak to możliwe? Otóż jest różnica, pomiędzy jogurtem truskawkowym, a jogurtem o smaku truskawkowym. W tym pierwszym obok wyżej wymienionych składników znajdziemy owoce, w drugim znikome ilości soku lub aromaty. Produkty, które uważamy za zdrowe i potrzebne dla rozwoju dziecka, są w rzeczywistości słabej jakości słodyczami. Bywa, że szkodliwymi. Zdrowa parówka To akurat oksymoron. Nie istnieją zdrowe parówki. Nawet te z najwyższą zawartością mięsa i najlepszym składem nadal zaliczają się do wysoko przetworzonej żywności, której należy unikać, ponadto zdaniem dietetyków zawierają niewiele wartości odżywczych. Postawmy sprawę jasno, niewiele jest firm, które produkują parówki wolne od konserwantów. Te najpopularniejsze ostatnio, (90-93% szynki-zachwalane na forach jako zdrowa dawka mięsa dla dziecka), choć bez glutaminianu sodu i fosforanów, mają w składzie masę innych szkodliwych E. Ponadto, jedzenie przez malucha parówek wyrabia w nim …niezdrowy nawyk jedzenia parówek. Nawet jeśli podajesz te bez konserwantów-względnie przyzwoite. Więcej na ten temat. Śniadaniowe hity Czy któraś z mam zdecydowałaby się świadomie podawać dziecku takie śniadanie: kromka chleba posmarowana grubą warstwą margaryny i posypana jeszcze grubszą warstwą cukru+ kawałek laskowego orzeszka i naparstek mleka z kakao? Śmieszne? Wiele dzieci je dokładnie takie „energetyczne” śniadanko. O czym mowa? O aksamitnym, brązowym i pysznym kremie rozsmarowanym na kromce chleba. Według producenta, ma to zapewnić twojemu dziecku najzdrowszy początek dnia. W reklamie oglądamy strumień mleka i orzechy. W składzie jakby mniej tych zdrowych pyszności. Ponad połowa słoika to cukier, następnie tłuszcz roślinny, 13% orzechów laskowych, 7% kakao oraz 5% mleka w proszku. Niby nie jest tak źle – w końcu nie ma barwników, konserwantów, szkoda tylko, że wartości odżywczych jak na lekarstwo. Pod dostatkiem jest za to pustych kalorii. No cóż, co w takim razie podać dziecku na zdrowe i szybkie śniadanie? Może płatki? Płatki śniadaniowe z całą pewnością kojarzą się ze zdrowiem. Wartościowe zboża, dodatek witamin- zbilansowane i zdrowe śniadanko! Pod warunkiem, że przymkniemy oko na fakt, iż 1/3 opakowania to cukier (w tych droższych, tańsze wypadają słabiej).

100% byle czego Kartonik- na etykiecie wielki napis 100% oraz zdjęcie soczystych owoców. Jeśli nie masz nawyku czytania etykiet-kupisz. Zapłacisz za produkt, który udaje zdrowy sok. Na dole etykiety małym druczkiem możesz znaleźć napis: smaku, orzeźwienia itd. Już rozumiesz? 100% smaku, nie 100% soku! A w składzie? Napój owocowy: cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, aromaty, kwas cytrynowy itd.

Z produktami junior jest mniej więcej tak samo, jak z majonezem light. Majonez nie stanie się dietetycznym produktem tylko dlatego, że obniżymy zawartość tłuszczu. To samo dotyczy słonych przekąsek i konserwowanych wędlin w których obniżona zawartość soli nadal jest bardzo wysoka… Podsumujmy… Nie chodzi o to, aby wyeliminować z diety dziecka wszystko, co nie przynosi większej korzyści. Sporadyczne podanie parówki, słodycze w rozsądnych ilościach- to mieści się w granicach dobrej diety dziecka. Gorzej, jeśli nieświadomie podajemy dziecku za duże ilości cukru, soli, konserwantów, sztucznych dodatków. A robimy to, często w dobrej wierze, ufając reklamie lub napisowi na bilbordzie, dając się zwieść chwytom marketingowym. Producenci żywności nie są naszymi przyjaciółmi i nie zależy im na dobru i zdrowiu naszych dzieci. Nie wierzmy w reklamy- czytajmy etykiety.


Opracowała: Z. Bechta na pdstawie
https://www.sosrodzice.pl/zdrowa-zywnosc-dzieci/

 

Adaptacja w przedszkolu

Adaptacja dziecka w przedszkolu

     Dla dziecka rozpoczynającego edukację przedszkolną to nowy etap swojego życia. Dziecko często pozostaje poza domem i zaczyna funkcjonować w dwóch środowiskach: rodzinnym i instytucjonalnym (przedszkolnym).

Wejście do nowej społeczności wiąże się z całkowitą zmianą dotychczasowych przyzwyczajeń i sposobu życia dziecka, które do tej pory cały czas spędzało z rodziną, gdzie czuło się pewnie i bezpiecznie zajmując ważną pozycję w rodzinie.

Ogromny wpływ na adaptację dziecka do grupy przedszkolnej mają rodzice jeśli w pełni akceptują wybrane przez siebie przedszkole, nauczycielki pracujące w grupie i ich metody pracy. Rodzice jako osoby najsilniej związane z dzieckiem, powinny dać dziecku możliwość stopniowego wejścia w nową społeczność. Warto skorzystać z wizyty z maluchem w nowym miejscu jakim jest nasze przedszkole. Dziecko obejrzy sale i znajdujące się w niej zabawki, zapozna się z paniami i sprawdzi, jak fajnie bawi się z kolegami. Wasza pierwsza wizyta ma za zadanie nie tylko zapoznać dziecko z przedszkolem, ale uspokoić Ciebie Rodzicu. Gdy zobaczysz jak Twoja pociecha bawi się z innymi i porozmawiasz z paniami, na pewno pozbędziesz się wielu obaw. Twoje opanowanie, pewność i spokój udzielą się dziecku.


RODZICU JEŚLI CHCESZ POMÓC I UŁATWIĆ DZIECKU PRZEKROCZENIE PROGU PRZEDSZKOLA W ATMOSFERZE ŻYCZLIWOŚCI, CIEPŁA ORAZ ZAUFANIU TO MUSISZ PAMIĘTAĆ O WAŻNYCH ZASADACH.

Rady dla rodziców
1. Nie przeciągaj pożegnania w szatni; pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je i wyjdź;
2. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że łzami można wszystko wymusić;
3. Nie obiecuj; jeśli pójdziesz do przedszkola to coś dostaniesz; kiedy będziesz odbierać dziecko, możesz dać mu maleńki prezencik, ale nie może to być forma przekupywania;
4. Kontroluj się, co mówisz. Zamiast: już możemy wracać do domu, powiedź: teraz możemy iść do domu. To niby niewielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma negatywny wydźwięk;
5. Nie wymuszaj na dziecku, żeby zaraz po przyjściu do domu opowiedziało, co wydarzyło się w przedszkolu, to powoduje niepotrzebny stres;
6. Jeśli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się, żeby przez kilka dni odprowadzał je do przedszkola tato, rozstania z tatą są mniej bolesne;
7. Pamiętaj: żegnaj i witaj swoje dziecko zawsze z uśmiechem :) !

Czynniki wpływające na dobrą i złą adaptację
Adaptację ułatwia:
* racjonalne podjęcie decyzji,
* pozytywne myślenie o placówce (zaufanie do personelu),
* poznanie placówki przez dziecko,
* wcześniejsze dostarczenie dziecku doświadczeń przebywania z innymi dorosłymi, bycia bez mamy,
* umożliwianie kontaktów z innymi dziećmi,
* usamodzielnienie dziecka,
* jasne ustalenie reguły gry i konsekwencja w ich przestrzeganiu )kto, gdzie, kiedy, dlaczego),
* stopniowe przyzwyczajanie dziecka do placówki (krótki czas pobytu, towarzyszenie dziecku),
* akceptacja dziecka i rozumienie jego stresu, wspieranie dziecka,
* okazywanie spokoju, poczucia bezpieczeństwa podczas rozstania,
* czas na bycie z dzieckiem po odebraniu z przedszkola,
* ujednolicenie rytmu życia w przedszkolu i w domu.

Adaptację utrudnia:
* niepewność decyzji,
* brak zaufania do placówki, podejrzliwość wobec personelu,
* wyrzuty sumienia, niepokój, lęk, poczucie zagrożenia,
* nieznajomość placówki,
* brak jasnych reguł, zmienność,
* traktowanie dziecka przedmiotowo,
* brak doświadczeń społecznych w kontaktach z innymi dorosłymi i dziećmi,
* nadopiekuńczość, wyręczanie dziecka w czynnościach związanych z samoobsługą,
* "złe" przyzwyczajenia dziecka (zasypianie z dzieckiem),
* "rzucanie na głęboką wodę" - pełny wymiar godzin ,
* straszenie przedszkolem,
* pośpiech, zdenerwowanie, spóźnianie- brak czasu dla dziecka, zabieganie,
* brak zrozumienia dla trudnych zachować dziecka, obrażanie się na dziecko, odrzucenie.

Bibliografia:
1. F. Dolto, Zrozumieć dziecko. Rozmowy o wychowaniu, Warszawa 2002. Wyd. Jacek Santorski & CO.
2. J. Lubowiecka, Przystosowanie psychospołeczne do przedszkola, Warszawa 2000, WSiP.
3. E. Hurlock, Rozwój dziecka Warszawa 1960 PWN
4. E. Gruszczyk- Kolczyńska, Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się, Warszawa 2000 WSiP.

Opracowała: Zenobia Bechta